Podpisana umowa to nie wyrok

Podpisana umowa to nie wyrok
      Czasami zdarza się, iż prawnie obowiązująca umowa zawiera paragrafy, które mogą być przez konsumenta zignorowane a  są one niezgodne z prawem. Takie paragrafy noszą nazwę niedozwolonych klauzul.

     Aby zapis w umowie można było uznać za klauzulę niedozwoloną musi on spełniać jednocześnie trzy warunki: rażące naruszanie interesów konsumenta, sprzeczność z dobrymi obyczajami oraz nieuzgodnienie treści paragrafu z konsumentem. Warto pamiętać o istnieniu klauzul niedozwolonych przede wszystkich w sytuacjach, w których nie ma możliwości negocjowania treści umowy np. przy korzystaniu z usług bankowych, ubezpieczeniowych, czy deweloperskich. Klauzule niedozwolone są bowiem dla konsumenta niewiążące nawet, gdy podpisał on umowę z nieuczciwym kontrahentem. W przypadku braku porozumienia pomiędzy stronami, co do sytuacji ujętych w klauzulach niedozwolonych, konsument ma prawo wystąpić na drogę sądową. Najczęściej jednak tego typu konflikty kończą się ugodą, która jest korzystniejszym i szybszym rozwiązaniem niż roszczenia sądowe. Najbardziej znanymi i uzyskującymi rozgłos mediów instytucjami zamieszczającymi w swoich umowach klauzule niedozwolone są biura podróży. Bardzo często bowiem próbują one w sposób prawnie niedozwolony uniknąć odpowiedzialności za te elementy organizowanego wypoczynku, które bezpośrednio zależą od ich partnerów. Warto jednak wiedzieć, że to właśnie biuro podróży odpowiada za sprawy związane z takimi miejscami jak hotel, restauracja, czy basen. Konsument podpisując umowę zleca bowiem wybranemu biuru podróży kompleksową organizację wypoczynku.