Ulegamy sztuczkom reklamowym

Ulegamy sztuczkom reklamowym
      Reklamy otaczają konsumentów na każdym kroku. Można je znaleźć w radiu, prasie, telewizji oraz na ulicznych billboardach i plakatach. Współczesny świat nie istnieje bez reklamy, a reklama nie jest w stanie obyć się bez podatnych na nią ludzi.

     Dla świadomych konsumentów reklama jest formą sztuki, która naprawdę może fascynować w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Jednak większość osób nie dostrzega tego typu walorów reklamy i traktuje je raczej jako dobrego doradcę, a czasem nawet jako przyjaciela udzielającego wskazówek. Każdemu z nas zdarzyło się chociaż raz w życiu kupić przedmiot szeroko rozreklamowany w mediach pomimo tego, iż na sklepowej półce znajdowały się różne zamienniki, często kosztujące nieco mniej. I taka właśnie jest strategia osób sterujących reklamami. Dobry spot reklamowy ma sprawić, że dany produkt stanie się znajomy i wartościowy. Lubimy bowiem kupować rzeczy dobrze nam znane i posiadające dobrą opinię w środowisku, w którym się obracamy. Warto jednak zapoznać się z reklamowymi trikami i odróżniać obiektywne informacje o danym towarze od podtekstów mających namówić nas do kupna. Warto zwrócić uwagę na sztuczki symulujące przyjaźń pomiędzy konsumentem a osobą reklamującą dany wyrób – błyszcząca skóra, rozszerzone źrenice, delikatny uśmiech – to tylko niektóre z zabiegów sugerujących sympatię. Innym sposobem jest odwoływanie się do sondaży. Z pozoru są one wiarygodne jednak nikt nie mówi w reklamie o tym, że ich wyniki są dwukrotnie selekcjonowane – najpierw wybiera się próbę osób, a następnie zawęża ją jedynie do osób mających pozytywne zdanie o danym produkcie. Jedynym pozytywnym skutkiem sięgnięcia na skutek dobrej reklamy po niepotrzebny nam produkt jest to, iż więcej już go nie kupimy i być może uodpornimy się na reklamowe triki.